Wielu tłumaczy podchodzi z rezerwą do narzędzi CAT. Uważają oni, że tłumaczenia wspomagane komputerowo uprzedmiotawiają tę profesję i pozbawiają ją kreatywności. W niniejszym artykule postaramy się wyjaśnić kilka powszechnych nieporozumień, które prowadzą do tych obaw.
1 — Tłumaczenie wspomagane komputerowo jest tym samym, co tłumaczenie maszynowe.
Nazwa „tłumaczenie wspomagane komputerowo” często prowadzi do pomylenia go z tłumaczeniem maszynowym lub tłumaczeniem AI. Pierwszą rzeczą, o którą pytają nas niektórzy nowi użytkownicy, jest „dlaczego nie widzę automatycznego tłumaczenia w prawej kolumnie”? Z jakiegoś powodu oczekują, że tam będzie (i być może całkowicie zastąpi tłumaczenie?).
W rzeczywistości tłumaczenie maszynowe stanowi jedynie część — w większości przypadków niewielką — tego, czym jest tłumaczenie wspomagane komputerowo. Część ta nazywana jest zazwyczaj „PEMT” (post-editing of machine translation, czyli postedycja tłumaczenia maszynowego) i polega na korekcie tłumaczenia wykonanego przez jeden lub drugi silnik MT. Daleko nam jeszcze do zastąpienia tłumacza ludzkiego maszyną.
Sam PEMT jest dla wielu tłumaczy jak czerwona płachta na byka i zasługuje na osobny artykuł. W tym miejscu powtórzymy tylko, że utożsamianie CAT z tłumaczeniem maszynowym jest jak utożsamianie umiejętności pilotażu z korzystaniem z autopilota.
2 — Tłumaczenie wspomagane komputerowo polega na obsłudze powtórzeń.
Innym powszechnym błędnym przekonaniem jest to, że narzędzia CAT służą wyłącznie do obsługi powtarzalnych tłumaczeń. Co to oznacza? Załóżmy, że na początku każdej książki danego wydawcy znajduje się ten sam zastrzeżenie prawne. W takim przypadku wystarczy przetłumaczyć je tylko raz, a narzędzie CAT automatycznie wstawi to tłumaczenie do każdej nowej tłumaczonej książki tego wydawcy.
Ta funkcja „obsługi powtórzeń” jest powszechnie nazywana pamięcią tłumaczeniową (TM). Obecnie TM stanowi znaczną część funkcji narzędzi CAT (i jest głównym powodem ich powstania). Jednak obecnie jest to tylko jedna z wielu funkcji, które uzupełniają się nawzajem.
Na przykład w Smartcat mamy zarządzanie projektami, terminologię, zapewnienie jakości, współpracę, rynek i wiele innych funkcji. Wszystkie te funkcje są starannie zintegrowane ze sobą, tworząc jedną całość, którą jest Smartcat i która wyróżnia nas na tle konkurencji. Gdyby chodziło tylko o pamięć tłumaczeniową, nie byłoby o co konkurować.
Prezentacja współpracy w Smartcat, naszej charakterystycznej funkcji
3 — Tłumaczenie wspomagane komputerowo nie sprawdza się w przypadku „poważnych” tłumaczeń.
Niektórzy uważają, że „poważni” tłumacze (cokolwiek to znaczy) nie korzystają z narzędzi CAT. Prawda jest taka, że „puryści” istnieją, tak jak w każdej innej dziedzinie, od religii po heavy metal. Jednak niekorzystanie z narzędzi CAT jako tłumacz jest podobne do niekorzystania z telefonu komórkowego jako dyrektor generalny. Według badania przeprowadzonego przez Proz w 2013 r. 88% tłumaczy korzystało z narzędzi CAT i można się spodziewać, że od tego czasu liczba ta wzrosła.
Dlaczego więc warto używać narzędzia CAT w „poważnym” tłumaczeniu? Oto bardzo „poważna” książka o numizmatyce, którą przetłumaczyłem jakiś czas temu. Całość wykonałem w Smartcat. Dlaczego? Ponieważ nigdy nie byłbym w stanie zapamiętać takiej ilości terminologii. Nawet gdyby użyłem arkuszy Excel do śledzenia wszystkich terminów — starożytnych królów, regionów, nazw monet, systemów wagowych — zajęłoby mi to dziesiątki godzin dodatkowej pracy. W Smartcat miałem wszystko pod ręką w słowniku, który był łatwo dostępny i można go było aktualizować za pomocą prostych kombinacji klawiszy.
Kolejnym powodem, dla którego narzędzia CAT mogą być przydatne w przypadku „poważnych” tłumaczeń, jest zapewnienie jakości. Oczywiście, program MS Word posiada moduł sprawdzania pisowni. Istnieje również oprogramowanie innych producentów, które zapewnia bardziej zaawansowane funkcje kontroli jakości. Jednak tylko dobre narzędzie CAT może pochwalić się dostępnością tych funkcji, możliwością pobierania raportów i regułami kontroli jakości dostosowanymi do tłumaczeń (więcej na ten temat później).
4 — Narzędzia CAT są przeznaczone wyłącznie dla agencji
Wielu tłumaczy otrzymuje zlecenia od agencji, które narzucają im korzystanie z określonego narzędzia CAT. W związku z tym zaczynają oni uważać, że „wszystkie te narzędzia CAT” są „rzeczą agencji” i należy z nich korzystać. Odłożymy tę kwestię na chwilę na bok i wrócimy do niej później.
Na razie powiedzmy tylko, że nie ma powodu, dla którego tłumacz nie powinien używać narzędzia CAT do swoich własnych projektów. Jeśli już, to zapewnia ono interfejs wolny od rozpraszających elementów, dzięki czemu można skoncentrować się na danej pracy i nie myśleć o sprawach drugorzędnych, takich jak formatowanie, obsługa plików, liczenie słów itp.
Zwróć uwagę na tagi (pomarańczowe pięciokąty): nie musisz przejmować się formatowaniem oryginału.
5 — Narzędzia CAT są trudne do opanowania
Cóż, to nie jest do końca mit. Pamiętam moje pierwsze doświadczenie z popularnym narzędziem CAT (było to jakieś dziesięć lat temu). Płakałem przez trzy dni, uważając się za bezużytecznego nieudacznika, ponieważ nie potrafiłem nauczyć się czegoś, z czego wszyscy wokół mnie korzystali. Kiedy łzy wyschły, zacząłem szukać informacji w Internecie i zdałem sobie sprawę, że nie tylko ja zmagałem się z zawiłym interfejsem oprogramowania, które było wówczas en vogue.
6 — Narzędzia CAT są absurdalnie drogie.
Kolejnym mitem, który jest częściowo prawdziwy, jest to, że narzędzia CAT są niezwykle kosztowne. Niektóre z nich rzeczywiście są drogie. Najtańsza wersja najpopularniejszego oprogramowania do tłumaczenia wspomaganego komputerowo kosztuje około 500 dolarów. Jedno z najpopularniejszych rozwiązań opartych na subskrypcji kosztuje prawie 30 dolarów miesięcznie. Jeśli masz stały napływ zleceń i pewne oszczędności, które pozwalają Ci na zakup (i być może osobistego księgowego), to prawdopodobnie nie ma problemu. Ale co, jeśli dopiero zaczynasz? Albo jeśli jesteś okazjonalnym tłumaczem półprofesjonalnym? Wtedy nie jest to już takie proste.
W każdym razie, nawet jeśli nie chcesz inwestować w aktywa o nieprzewidywalnej rentowności, nadal masz możliwości rozwoju. Nie mogę się powstrzymać od umieszczenia tutaj reklamy własnej firmy, ale zapoznaj się z Smartcat. Jest on bezpłatny zarówno dla freelancerów, jak i firm. Jedyne, za co możesz zdecydować się zapłacić, to tłumaczenie maszynowe i rozpoznawanie obrazów. A jeśli zdecydujesz się promować swoje usługi za pośrednictwem platformy Smartcat, do Twojej stawki zostanie doliczona prowizja w wysokości 10% (płatna przez klienta). To wszystko — nie ma żadnych ukrytych opłat.
7 — Tłumaczenie wspomagane komputerowo sprawdza się tylko w przypadku dużych projektów.
Jeśli uważasz, że narzędzia CAT sprawdzają się najlepiej w przypadku dużych projektów, możesz mieć rację. Jeśli jednak sądzisz, że nie nadają się one w ogóle do małych projektów, jesteś w błędzie.
Oto przykład. Ostatnim projektem, który wykonałem w Smartcat, był jednostronicowy dokument finansowy w formacie Excel. Aby go przetłumaczyć, przesłałem plik do Smartcat i miałem już gotowe wszystkie pamięci tłumaczeniowe, terminologię, liczbę słów itp. Po prostu wykonałem tłumaczenie, pobrałem wynik i odesłałem go wraz z fakturą.
Gdybym poszedł „prostą” drogą, straciłbym cenne minuty — które są tym cenniejsze, im mniejszy jest projekt — na „koszty ogólne” związane z organizacją. Umieszczenie plików we właściwym miejscu w systemie plików. Poszukiwanie poprzednich tłumaczeń w celu ujednolicenia terminologii. Wreszcie, wykonanie tłumaczenia w programie Excel, co samo w sobie jest torturą.
W narzędziach CAT, niezależnie od tego, czy jest to plik Excel, prezentacja Powerpoint, zeskanowany plik PDF (w przypadku narzędzi CAT obsługujących OCR, np. Smartcat), nadal masz ten sam znany widok dwukolumnowy dla każdego z nich. Jak już wspomniano, koncentrujesz się na słowach, a nie formatach.
W związku z tym,
staje się
— w ciągu zaledwie kilku sekund!
8 — Tłumaczenie wspomagane komputerowo spowalnia pracę
Pomimo dowodów, niektórzy tłumacze uważają, że korzystanie z narzędzi CAT faktycznie zmniejsza ich szybkość tłumaczenia. Logika jest taka, że w narzędziu CAT trzeba rozpocząć projekt, skonfigurować wszystkie ustawienia, znaleźć pamięci tłumaczeniowe i terminologię, które trzeba ponownie wykorzystać, i tak dalej. Ostatecznie, jak twierdzą, poświęcają na to więcej czasu, niż oszczędzają w rezultacie.
Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Na przykład w Smartcat konfiguracja potrzebna do rozpoczęcia projektu obejmuje minimalną liczbę wyborów. Ponadto wszystkie potrzebne zasoby są dodawane automatycznie zgodnie z nazwą klienta. Oszczędza to czas oprócz usprawnienia samego procesu tłumaczenia.
9 — Narzędzia CAT pogarszają jakość tłumaczenia
Niektórzy uważają, że nie widząc całego tekstu, traci się jego „płynność”. Twierdzą oni, że prowadzi to do błędów w stylu i narracji tłumaczenia. Chociaż w niektórych przypadkach jest to prawda (np. w przypadku tłumaczeń literackich), faktem jest, że „płynność” i tak zostaje zakłócona przez widok tekstu oryginalnego. Zawsze warto przeprowadzić przynajmniej jeden etap czysto korektorski na końcu, kiedy nie widzi się tekstu oryginalnego. Wtedy można ocenić tekst wyłącznie na podstawie tego, jak dobrze lub źle brzmi on w języku docelowym.
Tak właśnie postąpiłem w przypadku książki dla dzieci, którą ostatnio tłumaczyłem. Najpierw wykonałem kilka pierwszych „prób” w Smartcat. Następnie pobrałem wynik i poddałem go kilkukrotnej weryfikacji (w tym raz przez native speakera). Kiedy wszystko było gotowe, wróciłem z całym tekstem do Smartcat. Dlaczego? Ponieważ chcę przetłumaczyć kolejną część książki. Wiem, że do tego czasu wiele zapomnę, więc posiadanie wszystkich poprzednich zasobów pod ręką będzie bardzo pomocne dla jakości tłumaczenia.
Jeśli chodzi o jakość, nowoczesne narzędzia CAT zapewniają również wysoki poziom kontroli jakości, a niektóre reguły sprawdzania są dostosowane do zadań tłumaczeniowych. Korzystanie z nich jest znacznie wygodniejsze i bardziej praktyczne niż stosowanie programów sprawdzających pisownię dostępnych w oprogramowaniu biurowym lub zewnętrznym.
10 — Tłumaczenie wspomagane komputerowo jest niekorzystne dla tłumaczy
To właśnie jest przyczyną wielu z powyższych nieporozumień. Niektórzy tłumacze obawiają się, że tłumaczenie wspomagane komputerowo ma negatywny wpływ na cały zawód. Oto bardzo obrazowy wpis autorstwa Steve'a Viteka, długoletniego przeciwnika technologii tłumaczeniowej. (Co ciekawe, wpis zawiera wiele poglądów, którym zaprzeczyłem powyżej. Bardzo chciałbym poznać opinię Steve'a na temat mojego artykułu. Ciekawe, czy moje argumenty przekonają go do zmiany zdania?)
Argumentem jest to, że technologia tłumaczeniowa pozbawia tłumaczy środków do życia. Zamiast wspierać rozwój i zyski tłumaczy, rozwija się i przynosi zyski ich kosztem. Klienci stają się coraz bardziej wybredni, stawki maleją, a tłumaczenia stają się towarem.
Ten model nazywamy „Blunt Bob”.
Tak, można argumentować, że narzędzia CAT obniżają średnią stawkę za słowo. Jednak, jak trafnie ujął to Gert van Assche, jedyną rzeczą, którą należy mierzyć, jest czas poświęcony na wykonanie zadania. Nie mogę mówić za wszystkich, ale moje stawki godzinowe znacznie wzrosły dzięki zastosowaniu narzędzi CAT. Wiem, że mogę zapewnić najwyższą jakość w jak najkrótszym czasie. Wiem również, że nie naliczam niepotrzebnie wysokich stawek moim długoletnim klientom, na których opinii bardzo mi zależy.
To wszystko — mam nadzieję, że udało mi się rozwiać Państwa obawy dotyczące tłumaczenia wspomaganego komputerowo.
Pamiętaj, że jeśli nie korzystasz z narzędzi CAT, pozostajesz w tyle za swoimi kolegami, którzy mogą być równie utalentowani, ale po prostu nieco bardziej obeznani z technologią.
Dobre narzędzie CAT pomoże Ci rozwijać się jako profesjonalista i freelancer. W końcu pomoc tłumaczom jest tym, o co w tym wszystkim chodzi.
P.S. Jeśli nigdy nie korzystałeś z narzędzi CAT lub korzystałeś, ale nie podobało Ci się to doświadczenie, proponuję wypróbować Smartcat — jest prosty, wydajny i darmowy.
O autorze
Cześć, nazywam się Vladimir „Vova” Zakharov i jestem szefem społeczności Smartcat.
Tłumaczenie to mój zawód i moja pasja, dlatego cieszę się, że mogę dzielić się nią z niesamowitą społecznością Smartcat!



