Czy pasjonują Cię języki i kultury? Chcesz założyć własną firmę? Nie jesteś sam. Odkąd globalizacja zaczęła nabierać tempa, rośnie zapotrzebowanie na tłumaczy i agencje tłumaczeniowe. Dobra wiadomość jest taka, że założenie agencji tłumaczeniowej nie jest fizyką jądrową. Poniższy przewodnik krok po kroku pokaże Ci, jak przekształcić pomysł w biznes.
Zacznijmy od krótkiego przeglądu globalnego rynku tłumaczeń:
Jakie rodzaje agencji tłumaczeniowych istnieją?
Istnieją dwa główne rodzaje agencji tłumaczeniowych:
Dostawcy obsługujący jeden język (SLV), którzy zazwyczaj tłumaczą tekst tylko na jeden język.
Dostawcy obsługujący wiele języków (MLV), którzy tłumaczą jednocześnie na różne języki.
W przeszłości MLV były zazwyczaj większymi firmami, które często zlecały tłumaczenia podwykonawcom SLV. Obecnie jednak, wraz z rozwojem platform cyfrowych (patrz sekcja dotycząca narzędzi poniżej), wielojęzycznymi dostawcami mogą być również małe zespoły, a nawet osoby indywidualne.
Pierwszą rzeczą, którą musisz zdecydować, jest to, czy chcesz działać na mniejszym rynku SLV, czy na większym rynku MLV. Pierwsza opcja może być lepsza, jeśli dobrze znasz języki źródłowe i docelowe i chcesz mieć pełną kontrolę nad jakością tłumaczenia.
Jeśli natomiast chcesz traktować swoją działalność tłumaczeniową jako biznes, a nie powołanie, być może lepiej będzie skupić się na wielojęzycznym rynku tłumaczeniowym.
Jak znaleźć swoją niszę rynkową
Jedną z kluczowych cech rynku tłumaczeń i lokalizacji jest jego duże rozdrobnienie – tysiące dostawców konkurują o te same kontrakty i oferują zasadniczo te same usługi. Oznacza to, że niezwykle ważne jest zawężenie rynku docelowego i znalezienie swojej niszy.
Kolejnym powodem jest to, że wybór niszy będzie miał wpływ na wiele dalszych decyzji. Na przykład, jeśli planujesz obsługiwać firmy produkujące oprogramowanie, musisz skonfigurować zautomatyzowany przepływ pracy, ponieważ większość Twoich klientów wdrożyła metodyki agile i będzie wymagała od Ciebie dostarczania tłumaczeń niemal w czasie rzeczywistym. Jeśli Twoim celem jest rynek usług prawnych, musisz upewnić się, że tłumacze, z którymi współpracujesz, posiadają odpowiednie uprawnienia wydane przez stowarzyszenie tłumaczy prawnych w Twoim kraju. Lista ta jest długa.
Jak więc wybrać odpowiednią niszę?
Istnieją dwa główne podejścia w tej kwestii. Jednym z nich jest dostosowanie się do potrzeb rynku, a drugim – rozpoczęcie działalności w oparciu o własne zainteresowania. To drugie podejście jest oczywiście znacznie łatwiejsze i bardziej opłacalne, ale należy upewnić się, że rynek docelowy jest wystarczająco duży i nie jest przepełniony konkurencją.
Ale nie chodzi tylko o branżę, w której będziesz działać. Możesz jeszcze bardziej zawęzić swoją niszę poprzez:
Jakość: „Tylko 1% tłumaczy, którzy ubiegają się o pracę w naszej firmie, otrzymuje zatrudnienie” i/lub „Współpracujemy wyłącznie z tłumaczami posiadającymi co najmniej X lat doświadczenia” i/lub „Stosujemy rygorystyczny proces zapewnienia jakości, obejmujący obowiązkową edycję i korektę każdego tłumaczenia”.
Szybkość: „Korzystamy z w pełni zautomatyzowanego systemu, aby zagwarantować najszybszy czas realizacji w branży” i/lub „Stale monitorujemy dostępność naszych tłumaczy, aby mieć pewność, że jesteśmy w stanie sprostać nawet największym wzrostom zapotrzebowania” i/lub „Zapewniamy całodobowe wsparcie online”.
Koszt: „Korzystamy z narzędzi do postedycji tłumaczeń maszynowych, aby utrzymać niskie koszty” i/lub „Współpracujemy ze studentami na zasadzie staży” i/lub „Specjalizujemy się w większych projektach, dzięki czemu możemy negocjować zniżki z naszymi lingwistami”.
Jedną z rzeczy, których należy unikać za wszelką cenę, jest „specjalizowanie się we wszystkim”. Nie oznacza to, że nie należy dążyć do zapewnienia wyższej jakości, bardziej przystępnych cenowo i szybszych usług — wszyscy to robimy. Jednak reklamowanie się jako osoba wszechstronna, zwłaszcza na początku kariery, szybko sprawi, że znajdziesz się w gronie tych, którzy nie są mistrzami w żadnej dziedzinie. I uwierz mi, to grono jest już bardzo liczne.
Reklamowanie się jako człowiek orkiestra, zwłaszcza na początku kariery, szybko sprawi, że znajdziesz się w gronie tych, którzy nie są mistrzami w żadnej dziedzinie. I uwierz mi, to już bardzo długa lista.
Gdzie szukać klientów
Po wybraniu niszy zaczniesz szukać klientów. Dobrą wiadomością jest to, że obecnie prawie każda firma potrzebuje tłumaczeń, czy to w celach marketingowych, związanych z tworzeniem oprogramowania, prawnych, finansowych, czy też innych. Oczywiście nie powinieneś kierować swojej oferty do wszystkich — w końcu po to właśnie wybrałeś swoją niszę, prawda?
Jeśli jesteś tłumaczem SLV, możesz skupić się na tłumaczeniach dla tłumaczy MLV lub lokalnych firm, które chcą wejść na rynek globalny. W takim przypadku najprawdopodobniej będziesz tłumaczyć na język angielski (i upewnij się, że znajdziesz tłumaczy, dla których angielski jest językiem ojczystym — zobacz również następną sekcję poniżej).
Jeśli zdecydowałeś się zostać MLV, będziesz miał znacznie szerszy wybór potencjalnych klientów. W tym przypadku możesz albo skupić się na firmach, które już działają w skali globalnej, albo skoncentrować się na przedsiębiorstwach i organizacjach, dla których angielski jest pierwszym językiem i które chcą dotrzeć na rynki zagraniczne. (Należy pamiętać, że „anglojęzyczne” nie oznacza „anglojęzyczne”, ponieważ wiele firm nieanglojęzycznych również decyduje się prowadzić działalność głównie w języku angielskim, ponieważ uważają, że w ten sposób dotrą do szerszego grona odbiorców).
Konkretne miejsca, w których należy szukać klientów, będą w dużym stopniu zależały od Twojej niszy, ale oto kilka pomysłów na początek:
Twoja sieć kontaktów: Po prostu pogadaj ze wszystkimi, których znasz — znajomymi, rodziną, współpracownikami i tak dalej. Powiedz im, czym się zajmujesz, i zobacz, czy mogą pomóc Ci znaleźć klientów.
Lokalny biznes: Zacznij od swojej okolicy, gdzie możesz zbudować swoją reputację i zdobyć cenne doświadczenie, zanim przejdziesz do większych projektów.
Strony internetowe firm: zwłaszcza jeśli strona internetowa nie jest przetłumaczona lub jest przetłumaczona słabo, dobrym pomysłem może być zaoferowanie swoich usług.
Media społecznościowe: Twitter i LinkedIn to dwie najpopularniejsze platformy w branży. Pamiętaj tylko, aby nie stosować agresywnych technik sprzedaży: lepszym rozwiązaniem jest marketing treści.
Fora branżowe: Być może nie ma tu wielu bezpośrednich klientów, ale będą inne firmy z branży usług językowych, które mogą potrzebować Twoich usług, zwłaszcza jeśli jesteś tłumaczem języka obcego.
Przykład: Smartcat’s Connected Translation Community
Portale z ofertami pracy: Portale z ofertami pracy dla tłumaczy to jeden z najpopularniejszych sposobów nawiązania kontaktu z potencjalnymi klientami. Chociaż są one skierowane głównie do freelancerów, nadal można tu znaleźć jedno lub dwa zlecenia.
To tylko punkty wyjścia, a z naszego doświadczenia wynika, że dostawcy usług językowych osiągają najlepsze wyniki, gdy proponują rozwiązania kreatywne, autentyczne i dostosowane do konkretnej niszy. Pamiętaj, że niezależnie od tego, czy chodzi o B2B, czy B2C, ostatecznie wszyscy jesteśmy H2H!
B2B czy B2C, ostatecznie wszyscy jesteśmy H2H!
Potrzebujesz strony internetowej?
Tak i nie. „Tak”, ponieważ Twoja strona internetowa będzie generalnie służyć jako „wizytówka na sterydach”. Kiedy przedstawiasz się potencjalnemu klientowi, znacznie bardziej profesjonalnie będzie brzmiało stwierdzenie: „Tak, jestem dostawcą usług językowych i mam stronę internetową” niż „Jestem freelancerem i mam profil na ProZ”.
Z drugiej strony nie polecam inwestować w to zbyt wiele, ponieważ klienci raczej nie będą oceniać Cię na podstawie wyglądu strony internetowej, a skupią się głównie na oferowanych usługach, opiniach klientów itp. Wystarczy stworzyć dobrze zorganizowaną stronę Notion, a następnie „przekształcić ją w stronę internetową” za pomocą narzędzia takiego jak Super.
Teraz, niezależnie od tego, czy masz stronę internetową, czy nie, pojawia się zupełnie inny temat, jakim jest marketing treści. Nie poruszamy go tutaj, ponieważ artykuł stałby się zbyt długi, ale oto kilka przemyśleń na ten temat, jeśli kiedykolwiek zdecydujesz się założyć bloga, podcast lub kanał YouTube poświęcony tłumaczeniom:
Starannie dobieraj treści: napisanie 1750. artykułu na temat „Dlaczego lokalizacja jest ważna” przyniesie co najwyżej oklaski od innych osób z branży, które raczej nie będą Twoimi klientami.
Mądrze wybieraj platformę: może to być Twoja własna strona internetowa lub blog na Medium, profil na LinkedIn, a nawet ten blog 🙂 Każda opcja ma swoje wady i zalety, które zachęcam do zbadania osobno.
Nie bądź nudny: zacznij od haczyka, który wzbudzi zainteresowanie Twoim tematem i/lub marką. Pierwsze zdanie artykułu może zadecydować o sukcesie lub porażce całego tekstu.
Jak znaleźć odpowiednich lingwistów
Jeśli jesteś SLV, będziesz głównie samodzielnie pozyskiwać tłumaczy (a nawet jeśli zlecasz to na zewnątrz, warto samemu przyjrzeć się kandydatom). Jeśli jesteś MLV, sprawa jest nieco trudniejsza, ponieważ nie posiadasz wiedzy językowej niezbędnej do oceny umiejętności i doświadczenia kandydatów.
Oto, co możesz z tym zrobić:
Zatrudnij specjalistę językowego, który pomoże Ci w selekcji kandydatów, przynajmniej podczas pierwszych kilku zleceń.
Stosuj dwuetapowy proces, w którym redaktor/korektor sprawdzi pracę lingwisty przed jej dostarczeniem do klienta.
Skorzystaj z wyselekcjonowanej platformy, takiej jak Smartcat, gdzie tłumacze są klasyfikowani według wyników swojej pracy.
Niezależnie od tego, które podejście lub ich kombinację wybierzesz, z własnego doświadczenia mogę podać jedną sztuczkę, która działa jak magia: im bardziej przystępny i komunikatywny jest lingwista, tym większe prawdopodobieństwo, że jest dobry w tym, co robi. Dlaczego? Ponieważ w przeciwieństwie do większości profesjonalistów językowych, zdecydowali się oni inwestować nie tylko w swoje umiejętności językowe, ale także w komunikację i zrozumienie innych.
Oczywiście nie trzeba dodawać, że również Ty powinieneś traktować swoich tłumaczy z szacunkiem i uprzejmością. Pamiętaj, że to właśnie oni umożliwiają Ci zarabianie na życie.
Jakich narzędzi użyć
Kiedy dopiero zaczynasz, jedynym narzędziem, którego będziesz potrzebować, jest narzędzie CAT (tłumaczenie wspomagane komputerowo). Pomoże Ci ono tłumaczyć w sposób niezależny od formatu, zwiększyć wydajność i zapisać tłumaczenia w pamięci tłumaczeniowej, którą będzie można później ponownie wykorzystać.
W miarę rozwoju firmy może być również potrzebny system zarządzania tłumaczeniami, aby śledzić ilość pracy, jej źródło oraz status każdego projektu.
Wreszcie, zwłaszcza jeśli jesteś MLV, będziesz musiał płacić wielu freelancerom, a wiele z tych płatności będzie miało formę mikrotransakcji, co oznacza, że co miesiąc będziesz musiał płacić wiele niewielkich kwot. Jeśli ta kwestia sprawia Ci trudności, rozważ skorzystanie ze specjalistycznej platformy, takiej jak rozwiązanie do automatyzacji płatności firmy Smartcat, które agreguje wszystkie Twoje zobowiązania płatnicze i wysyła je w jednej partii.
Nie trzeba dodawać, że wszystkie powyższe funkcje są dostępne w Smartcat, więc z przyjemnością powitamy Cię na pokładzie.
Wnioski
To był długi post, który ledwo poruszył powierzchnię tego, co musisz wiedzieć jako dostawca usług językowych. Dobrą wiadomością jest to, że wiele informacji na ten temat można znaleźć zarówno tutaj, na naszym blogu, jak i w naszym Connected Translation Community portal.
Więc uzbrój się w determinację i sporą dawkę ciekawości, zrób ten krok i zobacz, dokąd cię zaprowadzi!
P.S. Aha, i zarejestruj się w Smartcat 😉



