Znalezienie stałych, wysokiej jakości zleceń tłumaczeniowych na zasadzie freelancingu to nie tylko kwestia wiedzy, gdzie szukać — chodzi o wybór odpowiedniej kombinacji kanałów, które faktycznie prowadzą do płatnych zleceń.
Od stworzenia własnej strony internetowej i nawiązania współpracy z tradycyjnymi agencjami po odkrywanie wyspecjalizowanych platform — dzisiejsi tłumacze mają więcej możliwości niż kiedykolwiek. W tym przewodniku omówimy najskuteczniejsze miejsca do szukania zleceń tłumaczeniowych dla freelancerów, w tym 15 prawdziwych platform, z których możesz zacząć korzystać od razu. Wyjaśnimy również, dlaczego nowoczesne platformy takie jak Smartcat's Marketplace szybko stają się najczęściej wybieranym rozwiązaniem dla tłumaczy, którzy chcą mieć stałą pracę, szybsze płatności i mniej kłopotów administracyjnych.
1. Twoja własna strona internetowa
Zacznijmy od tego, co oczywiste: jeśli chcesz zbudować silną markę osobistą, nic nie przebije posiadania własnej strony internetowej. Istnieje mnóstwo darmowych lub niedrogich motywów WordPress, które nadadzą jej profesjonalny wygląd i charakter. Pamiętaj, że Twoja strona internetowa nie będzie się sama promować, więc jeśli chcesz pójść tą drogą, przygotuj się na pracę nad swoją obecnością w sieciach społecznościowych i grupach. Pamiętaj też, że to podejście sprawdza się głównie w przypadku pozyskiwania bezpośrednich klientów — agencje nie przejmują się zbytnio tym, jak dobrze radzisz sobie w mediach społecznościowych.
2. Agencje tradycyjne
Kolejnym oczywistym rozwiązaniem jest zarejestrowanie się w agencjach tłumaczeniowych, znanych również jako LSP. Proces ten przebiega zazwyczaj mniej więcej tak samo: Wysyłasz swoje CV, a jeśli agencja jest zainteresowana, wysyła Ci zadanie testowe, a jeśli im się spodoba, dodają cię do swojej bazy tłumaczy. Nigdy tak naprawdę nie wiesz, czy dostaniesz rzeczywiste zlecenie — ale im bardziej renomowane firmy wybierzesz, tym większe masz szanse. Warto zapoznać się z listą 100 najlepszych dostawców usług językowych na świecie 100 najlepszych dostawców usług językowych na świecie.
3. Agencje internetowe i platformy handlowe
Są to platformy internetowe, które przyciągają klientów znających się na technologii, którzy nie chcą angażować się w zbyt wiele kontaktów z ludźmi, gdy potrzebują przetłumaczyć jakiś tekst. Chociaż ogólne wrażenia z pracy jako tłumacz są podobne do tych w tradycyjnych agencjach, proces ten może być bardziej zautomatyzowany. Na przykład testy i zlecenia możesz wykonywać bezpośrednio na stronie internetowej, zamiast ręcznie wysyłać i odbierać pliki.
Przyjrzyjmy się pięciu popularnym agencjom internetowym i porównajmy je.
Platforma handlowa Smartcat
Platforma Smartcat wybiera najlepszych lingwistów do Twojego projektu tłumaczeniowego z największej w branży bazy ponad 500 000 specjalistów językowych.
Gdy klient — czy to bezpośredni, czy agencja — ma zlecenie i potrzebuje lingwistów, wysyła zapytania do wybranych profili. Następnie, w zależności od wybranych ustawień, zlecenie otrzymuje pierwszy tłumacz, który odpowie, albo zbierają kilka zgłoszeń i decydują, komu je przydzielić. Czasami zlecenie jest również dzielone między kilku tłumaczy — wszystko to odbywa się w tym samym interfejsie internetowym, bez konieczności wysyłania jakichkolwiek plików.
Smartcat umożliwia również wystawianie faktur klientom z dowolnego miejsca na świecie. Technicznie rzecz biorąc, klient dokona płatności na rzecz Smartcat, ale Ty będziesz mógł jak zwykle wypłacić tę kwotę ze swojego salda.
Odwiedziny strony miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Łatwy w obsłudze interfejs użytkownika Oferty pracy od klientów znających branżę Szybki i łatwy w obsłudze proces składania ofert | Wady: Klienci nie muszą płacić z góry, więc mogą zniknąć. Smartcat gwarantuje ostateczne odszkodowanie, ale dochodzenie trwa do trzech miesięcy | Wypłaty: Harmonogram: Na żądanie + do 5 dni na przetworzenie po stronie Smartcat (zwykle 1–2 dni) Metody: przelewy międzynarodowe i krajowe, lokalne portfele elektroniczne, karty kredytowe/debetowe, PayPal, Payoneer Opłata za wypłatę: 0–4% w zależności od metody wypłaty Opłata za usługę: 10% |
Cena
Gengo, obecnie najpopularniejsza spośród wszystkich agencji internetowych, wyznaczyła standardy wyglądu i funkcjonalności tego typu platform. Agencja udostępnia materiały szkoleniowe dla tłumaczy, szczegółowe przewodniki stylistyczne dla niektórych języków oraz praktyczną platformę internetową, na której można wykonywać tłumaczenia. W przypadku niektórych języków, zwłaszcza japońskiego, napływ zleceń jest stały, więc jeśli tłumaczysz z lub na te języki, raczej nie będziesz długo bez pracy. Z drugiej strony, na inne języki jest mniej zleceń, więc zawsze toczy się „wyścig o kliknięcia”, aby je zgarnąć, ponieważ praca trafia do pierwszej osoby, która się zgłosi. Stawki są dość skromne, zwłaszcza na poziomie „Standard”.
Odwiedziny strony miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Pomocne materiały wprowadzające Wiele zleceń dla niektórych języków Wygodny interfejs | Wady: Niewiele zleceń i „wyścig kliknięć” w przypadku innych języków Bardzo niskie stawki za tłumaczenia „Standardowe”, ledwo akceptowalne w przypadku „Pro” | Wypłaty: Harmonogram: Dwa razy w miesiącu Metody: Tylko PayPal Opłata za wypłatę: 1,5%, ale nie mniej niż 1,5 USD i nie więcej niż 20 USD za wypłatę + opłaty PayPal za wypłatę Opłata za usługę*: 50–100% |
OneHourTranslation.com
OHT jest prawdopodobnie najstarszą spośród odnoszących sukcesy agencji tłumaczeniowych online i najbardziej odnoszącą sukcesy spośród tych o dłuższej tradycji. Niestety, widać po niej upływ czasu: strona internetowa agencji ma charakterystyczny styl z „pierwszej dekady XXI wieku”, co prawdopodobnie odstrasza bardziej „na czasie” klientów. Z drugiej strony, OHT ściśle współpracuje ze swoimi freelancerami, wprowadzając system postępów oparty na mechanizmach gier, dzięki czemu rozwój w ramach agencji jest przyjemny, niezależnie od wynagrodzenia. A skoro o tym mowa, niestety, pieniądze nie są zbyt wysokie — choć sytuacja nieco się poprawia na wyższych „poziomach”.
OneHourTranslation.com | |||
|---|---|---|---|
Liczba odwiedzin miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Dobre wsparcie dla tłumaczy System awansów | Wady: Przestarzały wygląd i styl Stawki, stawki, stawki... | Wypłaty: Terminy: 30 dni netto po osiągnięciu minimum 20 USD; dostępne opcje wcześniejszej wypłaty Metody: PayPal, przelew, Payoneer mastercard Opłata za wypłatę: Brak w przypadku standardowych wypłat; różni się w przypadku wypłat przedterminowych + opłaty za wypłatę przez PayPal/Payoneer, jeśli mają zastosowanie Opłata za obsługę: 50–100% |
Unbabel
Jeśli istnieje serwis tłumaczeniowy, który budzi skrajne opinie, to jest nim właśnie Unbabel. Zbudowana całkowicie na procesu postedycji tłumaczenia maszynowego, sprawia, że klienci cieszą się z niskich cen, a lingwiści wzdrygają się na widok jakości wyników. Z punktu widzenia tłumacza praca dla Unbabel jest niezwykłym doświadczeniem, częściowo dlatego, że treści są w większości proste, a częściowo dlatego, że jest to jedyna popularna usługa, która płaci za godzinę, a nie za słowo — co ma swoje wady i zalety. Stawki wahają się od niewiarygodnie niskich do całkiem dobrych, w zależności od pary językowej i być może innych czynników.
Odwiedziny strony miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Prosta treść do tłumaczenia Edycja na podstawie tłumaczenia maszynowego Wynagrodzenie godzinowe | Wady: Prosta treść do tłumaczenia Edycja na podstawie tłumaczenia maszynowego Wynagrodzenie godzinowe (nie jest to błędne skopiowanie i wklejenie) | Wypłaty: Harmonogram: Na żądanie (po zatwierdzeniu projektu) Metody: PayPal, Payoneer (tylko w krajach, w których PayPal nie jest dostępny) Opłata za wypłatę: Zgodnie z warunkami PayPal/Payoneer Opłata za usługę: 50–100% |
TextMaster
Pomimo tej nudnej nazwy, TextMaster jest chyba najbardziej „fajną” platformą na tej liście. Jej strona internetowa oferuje funkcje dostosowane do potrzeb pokolenia millenialsów, takie jak zorientowanie na ludzi oraz wyjaśnianie skomplikowanych zagadnień prostym językiem (moja osobista słabość). Ponadto, z krótkiego przeglądu internetu wynika, że freelancerzy TextMaster naprawdę uwielbiają dla niego pracować. Agencja twierdzi również, że kładzie nacisk na jakość tłumaczeń, szczegółowo opisując proces selekcji i chwaląc się, że tylko 25% kandydatów zostaje przyjętych. Może to być zaletą lub wadą, w zależności od tego, na jakim etapie kariery się znajdujesz i jakie masz umiejętności — zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że zleceń nie wydaje się być zbyt wiele.
Odwiedziny strony miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Prawdopodobnie dobre stawki Jasne komunikaty i wytyczne Tętniąca życiem społeczność | Wady: Rygorystyczny proces selekcji Nieregularny napływ zleceń | Wypłaty: Termin: Na żądanie (po zatwierdzeniu projektu) Metody: PayPal, Payoneer Opłata za wypłatę: Zgodnie z warunkami PayPal/Payoneer Opłata za usługę: 25–50% |
Inne agencje tłumaczeniowe działające w Internecie, o których warto wspomnieć, to Lokalise.co, Speakt.com, Stepes.com, TranslatorsBase.com oraz Zingword.com (co sprawia, że technicznie rzecz biorąc, jest to artykuł z serii „Top 20”!).
W związku z tym przejdźmy do kolejnego rodzaju platform handlowych —
Jakie są przykłady tradycyjnych rynków?
Jeśli masz już dość oglądania wyszukanych stron internetowych, ciesz się: tym razem przyjrzymy się platformom handlowym w „starym stylu” (z jednym wyjątkiem). Nie ma tu zbyt wiele automatyzacji, jeśli w ogóle, a niektóre wyglądają, jakby pochodziły prosto z epoki sprzed bańki internetowej — ale to może być właśnie to, czego potrzebujesz. Zauważ, że jeśli strony internetowe z poprzedniej sekcji były skierowane głównie do bezpośrednich klientów, to jest to obszar, w którym agencje — więc zdecyduj, czy chcesz z nimi współpracować, kierując się własnymi preferencjami.
ProZ
Niektórzy uznaliby za bluźnierstwo, że wszechmocny ProZ zajmuje tu dopiero ósme miejsce, i pod pewnymi względami tak właśnie jest. Jeśli istnieje miejsce, które można uznać za „dom dla wszystkich tłumaczy i agencji tłumaczeniowych”, to jest nim właśnie ProZ. Witryna nie jest zautomatyzowana — w zasadzie tłumacze po prostu publikują swoje profile, klienci zamieszczają zlecenia, a w jakiś sposób obie strony się ze sobą łączą. Na ProZ dostępne są również dodatkowe funkcje, takie jak fora i konkursy, które pomagają tłumaczom budować swoją obecność zarówno wśród kolegów, jak i klientów: „Tłumacze „gwiazdowi” – a raczej tłumacze z profilami gwiazdowymi – mogą cieszyć się stałym napływem zleceń. Inni też coś dostaną – choćby ze względu na sam ruch na stronie – ale przygotujcie się na odrzucanie (lub przyjmowanie) wielu ofert pracy za grosze, zanim otrzymacie coś wartego rozważenia.
Liczba odwiedzin miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Ogromna społeczność Wiele ogłoszeń o pracy Pomaga zbudować profil w branży | Wady: Wiele zleceń to po prostu śmieci Brak śladu automatyzacji | Wypłaty: Termin: Na żądanie (po zatwierdzeniu projektu) Metody: PayPal, Payoneer Opłata za wypłatę: Zgodnie z warunkami PayPal/Payoneer Opłata za usługę: 25–50% |
TranslatorsCafe
TranslatorCafe, czyli „Pepsi” branży tłumaczeniowej, oferuje w zasadzie to samo co ProZ, ale na mniejszą skalę. Wady: mniejsza społeczność, mniej zleceń. Zalety: bardziej „rodzinna atmosfera” i mniej kiepskich zleceń. Brak strony na LinkedIn (nie, to nie ta) również wiele mówi o poziomie automatyzacji i orientacji na przyszłość.
Liczba odwiedzin miesięcznie: LinkedIn obserwujący: | Zalety: Społeczność o rodzinnej atmosferze Wiele ofert pracy (ale mniej niż na ProZ) Mniej kiepskich ofert pracy niż na ProZ | Wady: Utknięty w latach 2000 | Wypłaty: Nie dotyczy |
Katalog tłumaczeń
Jeśli uważaliście, że strona TranslatorsCafe jest przestarzała, koniecznie musicie rzucić okiem na tę. Co zadziwiające, strona ta przyciąga aż 130 000 odwiedzających miesięcznie, więc jeśli założysz profil, istnieje szansa, że ktoś skontaktuje się z Tobą w jakiejś sprawie. Strona nie działa w drugą stronę – tzn. nie możesz szukać zleceń – co może okazać się szczęśliwym zrządzeniem losu.
Odwiedziny strony miesięcznie: | Zalety: Ludzie tu przychodzą, jakoś Rejestracja nic nie kosztuje | Wady: Hm… Wszystko inne? | Wypłaty: Nie dotyczy |
TheOpenMic
TheOpenMic to powiew świeżości w świecie „oldschoolu” – to stosunkowo nowe przedsięwzięcie znanej postaci ze świata tłumaczeń (jeśli można tak powiedzieć) i pasjonata Dmitry Kornyukhov. Strona internetowa rozpoczęła działalność jako miejsce rozmów — coś w rodzaju Facebooka dla tłumaczy — ale od tego czasu stara się skupić na przyciąganiu rzeczywistych klientów do platformy. Czas pokaże, czy przyniesie to jakieś owoce, ale i tak prawdopodobnie spodoba ci się jej społecznościowa strona.
Spośród wielu usług oferowanych przez Smartcat dwie najważniejsze dla tłumaczy to (bezpłatne!) narzędzie CAT oraz platforma dla freelancerów marketplace. Logika platformy polega na tym, że używasz narzędzia CAT do wykonywania codziennych zleceń — niezależnie od tego, skąd je masz — a im więcej ich wykonujesz, tym wyższą pozycję zajmujesz na platformie. (Istnieją inne czynniki determinujące Twoją pozycję, które wykraczają poza zakres tego artykułu.)
Odwiedziny strony miesięcznie: LinkedIn obserwujący: | Zalety: Tętniąca życiem społeczność Rodzinna atmosfera Pozwala zbudować silny profil wśród rówieśników | Wady: Szczerze mówiąc, raczej nie znajdziesz tu żadnej pracy — a przynajmniej nie bezpośrednio | Wypłaty: Nie dotyczy |
No dobrze, mamy już za sobą prawie 75%. Zanim przejdziemy do głównej atrakcji, rzućmy okiem na kilka…
Jakie są przykłady platform handlowych o charakterze ogólnym?
Wierzcie lub nie, ale tłumaczenia to nie jedyna praca, którą można wykonywać na własną rękę, więc jest całkiem sporo SaaS skierowanych do wszystkich – od projektantów i programistów po hydraulików, śpiewaków weselnych i, no cóż, tłumaczy. Słowo ostrzeżenia: ponieważ nie współpracują one wyłącznie z tłumaczami, mogą nie rozumieć, jak działa branża tłumaczeniowa. Ich klienci również mogą tego nie rozumieć. Jeśli więc zdecydujesz się na którąkolwiek z tych opcji – a dlaczego by nie? – przygotuj się na wyjaśnianie wielu kwestii swoim klientom, którzy w wielu przypadkach będą osobami prywatnymi, a nie firmami, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Upwork
Upwork, prawdziwy weteran branży freelancerskiej, ma swoje korzenie już w 1998 roku! Dzisiaj jest to domyślny wybór dla każdego, kto zaczyna pracę jako freelancer w dowolnej branży, chociaż Fiverr — patrz poniżej — znacznie utrudnił mu życie. Biorąc pod uwagę popularność serwisu i liczbę tłumaczy już na nim zarejestrowanych, nieudane licytacje projektów są normą i mogą zniechęcić nawet najbardziej entuzjastycznego freelancera.
Odwiedziny strony miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Długoletnie doświadczenie Sprawdzone procesy Różnorodność dostępnych zleceń | Wady: Podaż znacznie przewyższa popyt Trudno wygrać przetarg bez prowadzenia wojen cenowych Klienci w większości nie znają specyfiki branży tłumaczeniowej | Wypłaty: Termin: Na żądanie (po zatwierdzeniu projektu) Metody: Bezpośrednio do lokalnego banku Opłata za wypłatę: 0 USD za ACH, 0,99 USD za inne metody Opłata za usługę: 5–20% |
Fiverr
Fiverr, który początkowo był serwisem, gdzie każdy mógł kupić cokolwiek za jedyne pięć dolarów, szybko przekształcił się w uniwersalny rynek obejmujący wszystkie przedziały cenowe i stał się wzorem „gigonomii”. Większość klientów to osoby prywatne, które niestety mają jeszcze większą skłonność do niedoceniania wysiłku, jaki wymaga tłumaczenie, niż firmy. Jeśli zdecydujesz się na to, przygotuj się na zaniżanie stawek. Z drugiej strony nie musisz tutaj składać ofert na projekty — działa to na odwrót. Jeśli więc uda Ci się zdobyć kilka projektów po niskich stawkach, Twój profil prawdopodobnie awansuje w wynikach wyszukiwania, otwierając możliwości na bardziej lukratywne zlecenia.
Liczba odwiedzin miesięcznie: Obserwujący na LinkedIn: | Zalety: Rygorystyczna procedura chroniąca obie strony Nie ma potrzeby składania ofert na projekty Pozwala na stosunkowo szybkie zbudowanie profilu | Wady: Zbyt duży nacisk na konkurencję cenową Podaż przewyższa popyt Klienci nie znają specyfiki branży tłumaczeniowej | Wypłaty: Harmonogram: Na żądanie (po zatwierdzeniu zlecenia) Metody: PayPal, przelew, bezpośredni przelew w USA, karta Mastercard Payoneer Opłata za wypłatę: 1–3 USD lub więcej w zależności od metody Opłata za usługę: 5% |
Freelancer.com
Freelancer.com, kolejny gigant wśród uniwersalnych serwisów dla freelancerów, postawił na strategię przejmowania mniejszych platform. To, w połączeniu z rozpoznawalną, ale nijaką marką, dobrze oddaje ogólne wrażenie bezduszności tej platformy. Ponadto nie wydaje się, aby było tu wiele zleceń tłumaczeniowych – w momencie pisania tego tekstu w ciągu ostatnich 24 godzin opublikowano zaledwie 70 ogłoszeń. Co więcej, większość zleceń ma ponad 20 ofert, więc jeśli zdecydujesz się spróbować szczęścia na tej platformie, przygotuj się na opanowanie starej, dobrej sztuki wojen cenowych.
Liczba odwiedzin miesięcznie: Liczba obserwujących na LinkedIn: | Zalety: Hm… Nazwa domeny? Nie, to też jest do bani… | Wady: Wszystko (ale spróbuj mnie przekonać) | Wypłaty: Harmonogram: Na żądanie (+15 dni w przypadku pierwszej wypłaty) Metody: przelew lokalny (w ~30 krajach), przelew międzynarodowy, PayPal, Skrill, karta debetowa Opłata za wypłatę: 25 USD za przelew międzynarodowy, brak opłat za pozostałe + opłaty za wypłatę przez PayPal/Skrill Opłata za obsługę: 10% |
Jak zamienić zlecenia tłumaczeniowe na stały dochód
Najlepsi tłumacze freelancerzy nie polegają na jednym źródle zleceń, lecz budują sobie sieć kontaktów. Silna obecność w sieci i relacje z agencjami mogą otworzyć drzwi, ale prawdziwy rozmach zapewniają platformy, które konsekwentnie łączą Cię z odpowiednimi klientami i projektami.
Przeglądając opcje z tej listy, skup się na tym, gdzie nie tylko możesz znaleźć zlecenia, ale także usprawnić sposób ich zarządzania, otrzymywania wynagrodzenia i budowania swojej reputacji. Platformy takie jak Smartcat's Marketplace wyróżniają się, ponieważ łączą to wszystko w jednym miejscu, pomagając Ci poświęcać mniej czasu na poszukiwanie pracy, a więcej na to, co robisz najlepiej.



