Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się pomyśleć: „Cholera, dlaczego mój język jest tak trudny do przetłumaczenia?!” Nie jesteś sam. Niezależnie od języka docelowego, zawsze istnieją pewne elementy, które sprawiają, że tłumaczenie jest szczególnie trudne.
Zwróciliśmy się do naszej społeczności, aby dowiedzieć się, jakie są najtrudniejsze problemy związane z lokalizacją w ich parach. Oto lista podsumowująca, którą stworzyliśmy:
1. Fałszywi przyjaciele
W wielu parach językowych problemy wynikają z tak zwanych „fałszywych przyjaciół”, czyli podobnych słów, które mają różne znaczenie w różnych językach. Jest to szczególnie trudne w przypadku tłumaczeń między językiem angielskim a językami romańskimi, ponieważ ten pierwszy zapożyczył wiele słów — ale niekoniecznie ich znaczenia — z tych drugich. Według starszego tłumacza języka angielskiego na francuski w Smartcat, Gillesa Snoecka, „jest to duży problem, zwłaszcza dla początkujących tłumaczy, ponieważ w większości przypadków tłumaczenie jest możliwe tylko w jednym kierunku. href="https://www.smartcat.com/marketplace/user/gilles-snoeck">Gilles Snoeck, „Jest to duży problem, zwłaszcza dla początkujących tłumaczy, ponieważ w przypadku większości tych słów nie pomyślałbyś o użyciu słownika, aby sprawdzić ich znaczenie. Przykłady obejmują takie słowa, jak opportunity, occupation i education”. Wyzwanie wykracza poza samą terminologię. Na przykład w tłumaczeniach z języka angielskiego na hiszpański gerundia mogą być mylące. „Chociaż gerundia są powszechnie stosowane w języku angielskim, nie zawsze możemy ich używać w języku hiszpańskim — nie tylko dlatego, że powodują one ciężką składnię i rytm, ale także dlatego, że w niektórych kontekstach są niegramatyczne” — mówi starszy tłumacz Smartcat Virginia Monti. „Na przykład [dosłowne tłumaczenie poniższego zdania byłoby] niegramatyczne w języku hiszpańskim: Wygłosił nieprzyjazną uwagę, potęgując niepokój wszystkich”.
2. Do widzenia, dosłownie
Wiele języków jest znacznie dłuższych niż angielski. Na przykład, według Virginii Monti, tłumaczenie na język hiszpański może być nawet o 25% dłuższe od oryginału. „Rozwlekłość języka hiszpańskiego oznacza również, że tłumaczenie tekstów zawartych w wykresach, tabelach lub prezentacjach Powerpoint, gdzie istotną rolę odgrywają ograniczenia dotyczące przestrzeni i liczby znaków, może być prawdziwym koszmarem” – mówi Virginia. Język francuski jest szczególnie uciążliwy ze względu na wysoki stosunek liczby liter do liczby dźwięków. „Na przykład [tłumaczenie] „Kup teraz” — „Acheter maintenant” — zawiera tylko 9 dźwięków, ale wymaga 17 liter” — mówi Gilles Snoeck. To samo dotyczy języka niemieckiego, w którym długość tekstu może być nawet o 35% większa, według Philipp Wacha, starszy tłumacz Smartcat z angielskiego na niemiecki. Rozwiązanie? „Jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu jest zmiana układu: zwiększenie rozmiaru przycisków, dostosowanie szerokości kolumn tabeli, dodanie kolejnej strony do instrukcji” – mówi Philipp, dodając jednocześnie, że „klienci zazwyczaj nie preferują tego rozwiązania, ponieważ jest ono czasochłonne i wymaga dodatkowej pracy oraz nakładów finansowych”. Jako tłumacze musimy więc – jak zawsze – wykazać się kreatywnością i dokonać selekcji. „Angielskie zdania są sformułowane w sposób, który dla hiszpańskiego ucha brzmiałby redundantnie, gdyby zostały przetłumaczone dosłownie” – mówi Virginia. „[Jednak] unikanie takich redundancji często wiąże się z koniecznością wprowadzenia poważnych zmian i zmagania się przez chwilę ze składnią”.
3. Nie ma takiego słowa.
Nie wszystkie angielskie słowa można łatwo przetłumaczyć na inne języki. „Podczas tłumaczenia treści technicznych często spotykam się ze specjalistyczną terminologią” – mówi Philipp Wacha. „Nie wszystkie terminy można po prostu przetłumaczyć. W niektórych przypadkach mogę albo opisać termin, co skutkuje dłuższymi zdaniami, albo użyć dosłownego tłumaczenia, albo pozostawić termin w języku angielskim. Przed podjęciem świadomej decyzji konieczne jest przeprowadzenie intensywnych badań”. Według Philippa Wachy, wybór niewłaściwej opcji poprzez przetłumaczenie tego, czego nie należy tłumaczyć – np. Netzhaken na „webhook” – lub nieprzetłumaczenie tego, co należy przetłumaczyć – np. Auftragsabwicklung na „fulfilment” – może równie mocno zdezorientować czytelnika.
To samo dotyczy „wyszukanych” słów, które są rozpowszechnione w treściach anglojęzycznych. „Niektóre słowa, które nie mają tłumaczenia [na język francuski], ale często pojawiają się w krótkich formułach, z których najgorszym jest „successful” – mówi Giles Snoeck. „Nie ma łatwego tłumaczenia na język francuski dla wyrażenia „a successful business” (udany biznes). To samo dotyczy sytuacji odwrotnej. „Są terminy w języku francuskim, które dodaję do słownika, który nazywam „irytującym słownictwem”, ponieważ pojawiają się one tak często w języku francuskim i nie mają naprawdę dobrego odpowiednika w języku angielskim: valoriser, dynamiser, animer itp.” – mówi Smartcat Classrooms Una Dimitrijevic. To samo w języku hiszpańskim: „Przykładem, który przychodzi mi do głowy, jest czasownik „lubić”, szeroko stosowany w mediach społecznościowych” – mówi Virginia Monti. „W języku hiszpańskim nie ma innego wyjścia, jak tylko użyć frazy czasownikowej lub jeszcze bardziej barokowego wyrażenia „hacer clic en Me gusta”. (Jeśli jesteś zainteresowany, oto dwie listy angielskich słów, które nie mają nie mają tłumaczenia na język hiszpański oraz i odwrotnie, za pośrednictwem Adriána Lago). „Myślę, że te fakty sprawiają, że tłumaczenie jest wyzwaniem, ale także sztuką i rzemiosłem, które pozwala nam tworzyć mosty komunikacyjne między kulturami” – podsumowuje inna starsza tłumaczka języka angielskiego na hiszpański, Noelia Martinez. „To właśnie sprawia, że języki są tak niesamowitym źródłem informacji o różnych społeczeństwach na świecie”.
4. Drabiny społeczne
W przeciwieństwie do języka angielskiego, niektóre języki używają różnych słów na określenie „ty” w zależności od tego, do kogo się zwracasz. Mówi Aleksandra Mironova, starszy tłumacz Smartcat z angielskiego na rosyjski: „W języku rosyjskim ty i vy to nie tylko zaimki w liczbie pojedynczej i mnogiej, ale także sposób zwracania się do osoby. Ma to duże znaczenie w zależności od statusu rozmówców, sytuacji, w której się znajdują, lub intencji mówiącego”. To samo dotyczy materiałów marketingowych, gdzie trzeba pomyśleć o docelowej grupie odbiorców: „Do kogo kieruje się klient — do młodych ludzi, emerytów, a może do wszystkich grup wiekowych?” — pyta Philipp Wacha. „Moja decyzja ma wpływ na atrakcyjność tekstu, a ostatecznie na sprzedaż klienta”.
Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana w przypadku tłumaczenia z języka angielskiego na język japoński. W tym przypadku dobór słów zależy od wielu czynników społecznych. „Często muszę rozważyć, czy mówi mężczyzna czy kobieta, czy są młodsi czy starsi od odbiorców, czy mają wyższy czy niższy status, czy jest to kontekst nieformalny czy formalny” – mówi japońska tłumaczka Emma Tanaka. 「私は主にビデオゲームの翻訳を担当していますが、クライアントに特定のキャラクターやそのゲーム内での立場について詳細を尋ねるのに費やす時間は、途方もなく多いです」。 A co jest najgorsze? „Często zdarza się, że klienci nie mają pojęcia lub nie odpowiadają na moje pytania, co jest niefortunne i frustrujące” – podsumowuje.
5. Sprawa
Jeśli chodzi o języki azjatyckie, wiele z nich stwarza problemy ze względu na odmienne alfabety lub całkowity brak alfabetu. Na przykład niektóre z nich nie mają wielkich liter. Jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić konsekwencji takiego stanu rzeczy, oto przykład od Yujie Zhang, starszej tłumaczki Smartcat z angielskiego na chiński uproszczony: „W języku angielskim często używa się wielkich liter, aby odróżnić konkretny termin od reszty zdania” – mówi. „Aby rozwiązać ten problem, zazwyczaj umieszczamy wielkie litery w cudzysłowie, ale czasami chińskie cudzysłowy mogą powodować błędy oprogramowania i musimy albo użyć angielskich cudzysłowów, albo po prostu pogodzić się z niedogodnościami dla użytkowników”.
6. Ból (bóle) w liczbie mnogiej
Wyzwania związane z językami orientalnymi nie kończą się na tym. Na przykład zarówno język japoński, jak i chiński wymagają użycia słów miarowych w wyrażeniach typu „liczba + rzeczownik”. Jest to szczególnie uciążliwe podczas tłumaczenia tekstów zawierających symboli zastępczych. Oto przykład dla języka chińskiego od Yujie: „Do zainstalowania sterownika potrzebujesz 2 %s. Słowa miarowe muszą się różnić, gdy %s odnosi się do „śrub” lub „śrubokrętów”. Tłumaczenie jest prawie niemożliwe, jeśli %s zostanie zastąpione różnymi rzeczownikami, które używają różnych słów miarowych w rzeczywistym interfejsie użytkownika”. To samo dotyczy języka japońskiego. Jak ujęła to Emma Tanaka: „prosta informacja w grze, taka jak „Otrzymał 3%s jako nagrodę!”, może wymagać wielu konsultacji z klientem, zanim ostatecznie zdecyduję, jaki wyraz miary użyć w zdaniu. Czy jest to przedmiot materialny? Czy jest to papier lub tkanina? Czy jest to ptak lub kot? Och, ileż to możliwości!”.
7. Biurokracja
Biurokratyczny język, czyli niepotrzebne używanie niezwykle długich i/lub zbędnych fraz nominalnych zamiast krótszych form opartych na czasownikach, jest plagą powszechną w większości, jeśli nie we wszystkich językach i parach językowych. Peter Stanley, starszy tłumacz Smartcat z hiszpańskiego na angielski, przedstawia interesującą perspektywę na ten temat: „Wydaje się, że dzięki swojej ogromnej popularności, niegdyś pogardzany język biurokratyczny jest obecnie postrzegany niemal jako wyznacznik jakości i zaufania. Przerażająca implikacja jest taka, że jeśli firma jest na tyle bezczelna, że używa prostego, jasnego i bezpośredniego języka, to musi być w jakiś sposób lekkomyślnym kowbojem, nie dbającym o budowanie starannie pielęgnowanego wizerunku publicznego, który przemawia do jak największej liczby osób”.
Virginia Monti sugeruje, że problem może mieć charakter psychologiczny: „Przypuszczam, że nie jest to cecha charakterystyczna dla żadnego konkretnego języka, ale dla użytkowników języka, którzy próbują stworzyć psychologiczną dystans między sobą a rozmówcami”. Co zatem powinniśmy zrobić, gdy w oryginale natrafimy na język biurokratyczny? Jak ujął to Peter Stanley: „Jako tłumacze musimy zadbać o to, aby nasza praca zadowoliła klienta [który użył takiego języka biurokratycznego w oryginalnym tekście – przyp. red.], a jednocześnie przekazała odpowiedni komunikat szerszej publiczności, dlatego ten konkretny przykład stanowi w dzisiejszych czasach spore wyzwanie”.
Otávio Banffy, starszy tłumacz Smartcat z angielskiego na portugalski, uważa, że powinniśmy dążyć do przekazywania wiadomości w sposób, który najlepiej angażuje odbiorców: „Może wydawać się sprzeczne z intuicją twierdzenie, że tekst napisany poprawną portugalską brzmi dla odbiorców gorzej niż tekst napisany „popularną” portugalską, ale tak właśnie jest. Wiele osób czuje się znacznie bardziej komfortowo, czytając i słuchając tekstu napisanym językiem potocznym przez poważną i dużą firmę niż tekstem napisanym językiem formalnym” – mówi. Wysiłek, jaki trzeba włożyć, może być absurdalny: „60% czasu, który poświęcam na tłumaczenie tekstów wietnamskich, zajmuje mi przepisywanie i przeformułowywanie tekstu w języku wietnamskim, a następnie tłumaczenie poprawionego tekstu na język angielski” – mówi z angielskiego na wietnamski Chau Nguyen.
Wyjście
Jakie więc może być rozwiązanie wszystkich wyżej wymienionych problemów i dziesiątek innych, o których nie wspomnieliśmy? Yujie Zhang udziela doskonałej odpowiedzi: „Myślę, że wiele problemów można rozwiązać, jeśli komunikacja między klientami, kierownikami projektów i tłumaczami będzie skuteczna” – mówi. „Klienci z dużymi zleceniami tłumaczeniowymi powinni dostarczać przewodniki tłumaczeniowe lub przewodniki stylistyczne dla różnych języków i modyfikować je w razie pojawienia się problemów. W ten sposób osiąga się spójność między kolejnymi wersjami dokumentacji, a także między różnymi tłumaczami”. „Ważne jest również, aby tłumacze mogli łatwo skontaktować się z kierownikami projektów, gdy mają pytania podczas tłumaczenia, i szybko uzyskać odpowiedzi” – dodaje. „Trudno jest to zrobić za pośrednictwem poczty elektronicznej. Pod tym względem uważam, że Smartcat naprawdę dobrze sobie radzi, udostępniając czat na żywo i komentarze w projektach”. Zgadzam się, że zdrowa komunikacja jest naprawdę kluczowa w naszym zawodzie i niezależnie od używanych narzędzi, zasadniczo chodzi o osobiste podejście. Niezależnie od wyzwań, z jakimi się spotkasz, nie ignoruj ich — powrócą one z większą siłą — ale skontaktuj się z klientem lub społecznością, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie.
Jestem prawie pewien, że w tym artykule pominęliśmy wiele kwestii: problemy związane z pisaniem od prawej do lewej, różnice dialektalne, płeć — i kto wie, co jeszcze! Jeśli uważasz, że możesz wnieść coś do dyskusji, nie wahaj się zabierz głos!



